Bezpieczeństwo pożarowe

foto

Artykuł ukazał się w magazynie "Nowoczesny dom" 30/01/2004 www.nowoczesnydom.krakow.pl

Polak mądry przed szkodą.

Pożar - jak każde nieszczęście - nie przydarza się nam, lecz zawsze komuś innemu. Takie myślenie to błąd.

Z roku na rok wybucha coraz więcej pożarów. Za każdym z nich kryje się tragedia - straty materialne to paradoksalnie najlepsze, co może nas w takim wypadku spotkać. Dużo gorzej, jeśli w grę wchodzi utrata zdrowia lub życia naszego lub naszych bliskich. W temperaturze przekraczającej 60°C dochodzi do poważnego uszkodzenia komórek skóry, którego następstwem są poparzenia różnego stopnia, blizny, utrata włosów. U zdrowego, dorosłego człowieka oparzenia przekraczające 30% powierzchni skóry stanowią zagrożenie życia; u dziecka lub osoby starszej wystarczy poparzenie 10% powierzchni ciała, aby otrzeć się o śmierć.

Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z konieczności ubezpieczenia mieszkania czy domu od ryzyk losowych. Żadna polisa nie zwróci nam jednak życia, zdrowia ani poczucia bezpieczeństwa - są one bezcenne. Aby czuć się bezpiecznie we własnych czterech ścianach, trzeba pomyśleć, zanim powstanie zagrożenie. W zeszłym roku w pożarach zginęło 515 osób. Około 80% ofiar ginie w wyniku zaczadzenia lub zatrucia, często zanim w ogóle pojawią się płomienie. Zdecydowana większość osób umiera w nocy podczas snu, ponieważ wtedy zmysł węchu nie jest w stanie wyczuć dymu ani trujących gazów. Według niemieckich statystyk, od chwili wybuchu pożaru na ucieczkę mamy tylko około 4 minut. Właśnie dlatego potrzebne nam w domu urządzenie, które obudzi nas już w momencie powstania dymu, da czas na ewakuację oraz powiadomienie straży pożarnej. Urządzenie, które ratuje życie.

Alarmy dymowe, nazywane też czujkami dymu, głośnym dźwiękiem informują o wykryciu dymu, a tym samym o zagrożeniu pożarem. Są proste w montażu - wystarczy samodzielnie umieścić je na suficie - i zasilane baterią 9V, co daje niezależność od zasilania 230V i eliminuje konieczność prowadzenia kabli. Czuwają 24 godziny na dobę i 365 dni w roku, bez przerwy. Istnieją także alarmy pożarowe reagujące na wysoką temperaturę - termiczno-dymowe lub termiczne.

Znamy to z amerykańskich filmów: w pomieszczeniu pojawia się dym, a spod sufitu wyje alarm pożarowy, stawiając na nogi wszystkich domowników. W USA, Kanadzie, Australii, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwecji i Finlandii istnieje prawny obowiązek wyposażania mieszkań i domów w autonomiczne alarmy pożarowe. Dzięki temu liczba śmiertelnych ofiar pożarów spadła w USA i Wielkiej Brytanii o 40%, a w Szwecji nawet o połowę. Nadrenia-Palatynat, jako pierwszy niemiecki land, wprowadziła niedawno przepis nakazujący montaż autonomicznych dymowych alarmów pożarowych w nowo powstających budynkach mieszkalnych w celu ratowania życia ludzkiego oraz uczynienia pracy strażaków bardziej bezpieczną.

Wypadki nie omijają bowiem nikogo. W akcjach gaszenia pożarów w roku 2003 zginęło 8 ratowników, a 390 zostało rannych. Późno wykryty pożar niesie ze sobą ryzyko utraty zdrowia i życia nie tylko dla osób przebywających w budynku, ale także dla strażaków obecnych na miejscu zdarzenia. W 2002 roku podczas akcji we Wrocławiu jeden z ratowników spadł z wysokości 20 metrów, inny podczas akcji w Jeleniej Górze wyskoczył w płonącego mieszkania; obaj odnieśli bardzo poważne obrażenia. W 2003 roku dwóch strażaków zginęło w pożarze w Jelczu-Laskowicach. Trzeba pamiętać, że wcześnie wykryty pożar zmniejsza ryzyko oraz koszty związane z akcją ratowniczą.

Wiele osób sądzi, że nieszczęścia dotykają wyłącznie innych ludzi. Przekonani o własnej ostrożności i nieomylności, nie mają świadomości, że przyczyny pożarów są często niezależne od nich. Urządzeń elektrycznych jest dziś w naszym otoczeniu mnóstwo; telewizor, komputer, sprzęt audiowizualny, czajnik elektryczny, ekspres do kawy, żelazko, pralka i zmywarka są przecież w niemal każdym domu. Pomijając nieprawidłową eksploatację czy korzystanie z funkcji "stand-by", każdy produkt może okazać się wadliwy lub może doprowadzić do przeciążenia instalacji elektrycznej. Sama instalacja również bywa przyczyną pożarów; nieprawidłowe wykonanie, prowizoryczne lub niefachowe naprawy, stare lub uszkodzone przewody, zwarcia, przepięcia, nielegalny pobór prądu - dopiero, kiedy uświadomimy sobie wszystkie ewentualności, zaczynamy zastanawiać się nad swoim bezpieczeństwem.

Zresztą, co z tego, że sami jesteśmy ostrożni, skoro mieszkając w bloku, kamienicy, czy choćby w domu szeregowym, do powstania pożaru mogą się przyczynić nasi sąsiedzi. Wystarczy zapalony papieros albo pozostawiona bez nadzoru świeczka, włączone żelazko lub płyta grzejna, otwarty ogień w kominku bądź niedrożny przewód kominowy, korzystanie ze starych grzejników elektrycznych. Trzeba przy tym pamiętać, że kilkanaście procent pożarów wywołują dzieci, ale równie groźni bywają podpalacze. Celowe podpalenia bywają tragiczne w skutkach, tym bardziej, że w naszym otoczeniu coraz więcej przedmiotów jest wykonanych z materiałów sztucznych, a tym samym łatwopalnych. Nie ma przy tym znaczenia, że dom jest zbudowany z betonu i cegieł, ponieważ wystarczy kilka minut, aby w kłębach dymu powstałych podczas palenia się wyposażenia domu pojawiły się trujące gazy prowadzące do utraty przytomności i śmierci przez uduszenie lub zaczadzenie. Pamiętajmy również o zwiększonym ryzyku pożaru w przypadku opieki nad osobami starszymi (często z zaburzeniami pamięci) lub chorymi.

Jak zwykle - lepiej być mądrym przed szkodą. Koszt alarmu pożarowego jest zupełnie niewspółmierny do strat materialnych ponoszonych w wyniku najmniejszego nawet pożaru, nie mówiąc już o utracie zdrowia lub życia. Ryzyko to jest największe w przypadku niemowląt i kilkuletnich dzieci oraz osób starszych i niedołężnych. Kto chce wyposażyć swoje mieszkanie w urządzenie ratujące życie, nie może pozwolić sobie na kompromis. Nie wszystkim urządzeniom dostępnym na rynku można bowiem zaufać, a oznaczenia CE czy Zielony Punkt na opakowaniu nie gwarantują niezawodności produktu. Certyfikaty zgodne z istniejącym projektem ogólnoeuropejskiej normy (prEN/ISO) są wydawane przez takie europejskie instytuty jak niemiecki VdS, czy brytyjski BSI - warto zwrócić na to uwagę.

Na rynku są dostępne droższe alarmy fotoelektroniczne (fotooptyczne) i tańsze urządzenia jonizacyjne (zwane izotopowymi) - te ostatnie zawierają materiał radioaktywny, przez co nie są dopuszczone do sprzedaży w wielu krajach europejskich. Fotoelektroniczny alarm pożarowy jest wyposażony w komorę dymową. Dioda emituje do komory wiązkę światła, która - jeśli nie napotka przeszkody - przechodzi przez komorę bez zakłóceń. Pojawienie się w komorze cząsteczek dymu sprawia, że wiązka światła ulega rozproszeniu i jest wyłapywana przez fotokomórkę, która inicjuje alarm.

O klasie alarmu pożarowego świadczy wyposażenie go w przycisk testujący komorę dymową. Naciśnięcie przycisku symuluje pojawienie się dymu w komorze poprzez rozproszenie światła w sposób mechaniczny, dlatego - w zależności od tego, jak często jest emitowana do komory wiązka światła - wywołanie dźwięku alarmowego może potrwać nawet 20 sekund. Jeżeli sygnał pojawia się natychmiast po naciśnięciu przycisku, oznacza to, że testujemy wyłącznie połączenie syreny z baterią, a nie poprawność działania urządzenia. Dobrej jakości produkty nie narażają użytkowników na fałszywe alarmy, które w przypadku słabych urządzeń może wywołać np. dym papierosowy, wysoka temperatura, przedostanie się kurzu lub owadów do wnętrza nieodpowiednio zabezpieczonej komory dymowej. Należy zwrócić uwagę na to, w jakim zakresie temperatur producent gwarantuje poprawne funkcjonowanie alarmu i poprosić sprzedawcę o wyjaśnienie, w jaki sposób chroniona jest komora dymowa.

Większość urządzeń jest wyposażona w zewnętrzną diodę, która miga co kilkadziesiąt sekund, potwierdzając prawidłową pracę. Ta sama dioda informuje o wyczerpującej się baterii przez 7 do 30 dni, w zależności od klasy alarmu. Przy podejmowaniu decyzji o zakupie alarmu warto zapytać, czy istnieje możliwość łączenia go z dodatkowymi alarmami w innych pomieszczeniach, tak aby w momencie wykrycia dymu, dźwięk syreny był słyszalny w całym domu.

Dla minimalnego zabezpieczenia przed pożarem małego mieszkania położonego na jednym poziomie wystarczy jeden alarm umieszczony w korytarzu, blisko sypialni i salonu. W domach dobrze jest zamontować alarmy pożarowe w holu i sypialniach. Do kuchni przyda się alarm reagujący na wysoką temperaturę. W mieszkaniach dwupoziomowych i domach dwu- lub wielopoziomowych konieczny jest przynajmniej jeden alarm na każdym piętrze.

Należy pamiętać, że alarm pożarowy nie ma być atrapą czy gadżetem, lecz produktem ratującym życie i sprawnie działającym przez wiele lat. Prostota urządzenia, które działa na zasadzie "nie ma ognia bez dymu", nie powinna zwodzić. Nie wystarczy byle jaki alarm, aby czuć się pewnie, dlatego przy zakupie radzimy zwracać uwagę na jakość oraz długość gwarancji.

Alarm pożarowy to nowoczesne rozwiązanie dostępne już dziś - decyzja, czy chcemy czuć się bezpiecznie we własnym domu, zależy tylko od nas.

Magdalena Derlacz-Popławska

 

Kiedy wybucha pożar:

  • Zachowaj spokój!
  • Zaalarmuj straż pożarną - tel. 998!
  • Powiadom wszystkich współmieszkańców!
  • Pomóż dzieciom, osobom starszym i niepełnosprawnym!
  • Podczas ucieczki nie korzystaj z windy!
  • Nie gaś urządzeń elektrycznych wodą!
  • Nie wdychaj dymu - zasłoń usta mokrą szmatką!
  • Unikaj tworzyw sztucznych - ciało owiń mokrą tkaniną z naturalnych materiałów!
  • W pomieszczeniach zadymionych poruszaj się jak najbliżej podłogi!

.

 

 

  Powrót
do strony
głównej
Powrót do strony głównej  
  Informacje o alarmach pożarowych Informacje o alarmach pożarowych  
Alarmy pożarowe
(czujki dymu)
Alarmy pożarowe
Sterowanie radiowe Sterowanie radiowe
  Detektor
tlenku węgla
Detektor tlenku węgla  
  Alarmy gazowe
(czujki gazu)
Alarmy gazowe  
  Ochrona dróg oddechowych Ochrona dróg oddechowych  
  Koce gaśnicze Koce gaśnicze  
  Drabiny ewakuacyjne Drabiny ewakuacyjne  
  O firmie O firmie  
  Cennik   Cennik  
  Bezpieczeństwo pożarowe   Bezpieczeństwo pożarowe  
  Kontakt Kontakt  

 

Potrzebna pomoc!

Pomóż Emilce!

 
Symbol kompetencji w ochronie przeciwpożarowej